
Red Komar
About Red Komar
Acre, Israel
Czerwony Komar
Nagroda Sztuki Luksemburga 2022 (Nagroda za Osiągnięcia Artystyczne)
Wschodzący Artysta Wizualny, który Tworzy Surrealistyczną i Pop Art
„Sztuka to coś, co sprawia, że oddychasz innym rodzajem szczęścia.”
ANNI ALBERS
Moja sztuka, moja praca jest centrum mojego istnienia. Po latach kontemplacji, robię to, co kocham całym sobą — i to jest ekscytujące uczucie. Skończyłem pracować nad projektami surrealistycznymi nazwanymi Fata Morgana i Praca Syzyfa, oraz projektami pop art nazwanymi Złota Dziewczyna i Sprzeczność. W ostatnim rozwoju, mój obraz, Uchodźca bierze udział w Nagrodzie Sztuki Luksemburga 2022.
Droga do osiągnięcia tego punktu, w którym mogę swobodnie tworzyć swoją sztukę, była trudna.
Od kiedy pamiętam, zawsze kochałem rysować. Lata na piasku, zimy na śniegu i piękne scenerie urzekały moją wyobraźnię. Moi krewni wspierali moją chęć do kreatywności, więc malowałem wszystkie ściany domu, w którym mieszkałem, kredkami i ołówkami. W szkole dzieci rysowały lalki, samochody i kwiaty, podczas gdy ja uchwyciłem dziwaczne i niezwykłe światy moich fantazji. W rezultacie moja sztuka zawsze wyróżniała się; w stosie rysunków dziecięcych nauczyciel zawsze wiedział, gdzie są moje.
Urodziłem się w małej wiosce na Białorusi. Pamiętam strome, wysokie brzegi rzeki z punktem widokowym, który pozwalał zobaczyć sto mil przez korony drzew. Wiosną uwielbiałem słuchać dźwięków topniejącego lodu, które przypominały mi oszałamiające piękno dzikiej przyrody. Często wspinałem się na stok, aby szkicować opuszczony oboz rybacki, który stał wśród skręconych drzew, jakby zawieszony w czasie. Kiedy nadeszła jesień i pierwsze płatki lodu utworzyły się na rzece, wiatr dmuchał w nie, tworząc dźwięki organów i klawesynu. Spędzałem godziny, słuchając tej hipnotyzującej muzyki. Dźwięki pobudzały żywe obrazy mentalne, których w tamtym czasie nie mogłem przedstawić na papierze. Na brzegu rzeki, wśród ogromnych głazów, stało kruche drzewo, które przypominało ludzką postać. Stało się moim najlepszym przyjacielem. Rozmawiałem z nim, dzieląc się swoimi doświadczeniami i prosząc o radę. Moje ulubione tematy to były wieczność i śmierć. To było moje szczególne miejsce, gdzie przestawałem istnieć i zamiast tego czułem się, jakbym latał wśród koron drzew nad gładką powierzchnią wody, obserwując świat z innego kąta. Naprawdę kochałem to miejsce i marzyłem, aby zostać tam na zawsze.
Moje dzieciństwo było szczególnie trudnym czasem. Większość życia spędziłem z dziadkami, a moja matka była rzadkim gościem. Pamiętam do dziś, jak odwiedzała nas przez kilka tygodni i odchodziła, nawet się nie żegnając. Nigdy więcej jej nie zobaczyłem, a to złamało mnie od środka. Dla innych wydawałem się dziwny, więc tak naprawdę nie cieszyłem się towarzystwem ludzi i zawsze szukałem samotności. Często uciekałem i wędrowałem po opuszczonych domach, zanurzając się w ich zakurzonych atmosferach porośniętych pajęczynami. W letnie noce wymykałem się przez okno i spędzałem czas na sąsiednim strychu. Uwielbiałem uczucie strachu i izolacji.
Zawsze marzyłem o stworzeniu czegoś niezwykłego. Ale moi dziadkowie byli sceptyczni wobec mojej chęci zostania artystą. Ich opinie skłoniły mnie do zapisania się do szkoły architektonicznej, która wydawała się bardziej pragmatyczną alternatywą. Nauka była łatwa, ale zaczynałem wątpić w swoje zdolności artystyczne w szkole. Ponieważ nie była to specjalistyczna szkoła artystyczna, zajęcia malarskie podążały własnymi ramami, które nie pasowały mi dobrze. Ograniczanie się do konkretnych wymagań zajęć było trudne, a ja zawsze odbiegałem od tematu. W rezultacie moja praca była często krytykowana, a rzadko otrzymywałem opinie, których początkowo oczekiwałem. Wszystko to podważyło moje artystyczne marzenie i zniechęciło mnie do jego realizacji. Aby uniknąć dezaprobaty, chowałem swoje obrazy w szafie, z dala od wzroku innych. Uwielbiałem rysować w nocy, otwierając zasłony, aby obserwować, jak światła gasną w oknach innych domów jedno po drugim.
Po ukończeniu studiów musiałem mieszkać w wynajmowanych mieszkaniach i często się przeprowadzałem. Monotonia była dla mnie uciążliwa, więc często zmieniałem pracę, aby zaspokoić swoją potrzebę zmiany scenerii. Ciągłe przeprowadzki doprowadziły mnie do wykształcenia osobliwego nawyku zostawiania wszystkich moich obrazów za sobą, gdy osiedlałem się w nowym domu. Nigdy ich nie podpisywałem i wyobrażałem sobie, że ludzie, których nie znałem, stają się nieświadomymi właścicielami bezimiennych skarbów.
W końcu zdałem sobie sprawę, że od dłuższego czasu byłem w depresji i że stało się to moim naturalnym stanem. Przez jakiś czas cieszyłem się stanem szczęścia i spokoju, gdy założyłem własną rodzinę, ale mój kompleks niższości i zamieszanie wokół mojego miejsca w tym świecie utrzymywały się. Potem pewnego dnia eksplodowałem. Postanowiłem pokazać światu wszystkie ukryte prace, które tworzyłem przez lata, i zacząłem produkować nowe.
Obecnie moja praca ma na celu ukazanie niezliczonych aspektów kobiet z różnych środowisk, tj. ich zabawności, uroku, złości, smutku, wad i piękna. Ma przypomnieć kobietom, że mogą znaleźć wewnętrzną siłę, pokonywać nowe wyzwania i unikać utkwienia w ścieżkach, które definiuje dla nich społeczeństwo. Każda kobieta jest piękna, utalentowana i wolna na swój sposób. To tylko musi być uświadomione. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie i moje osobiste doświadczenia z osobami nimi dotkniętymi głęboko wpłynęły na mnie emocjonalnie, znacznie wpływając na moją pracę w tym czasie.























